Zabawka, która ujęła ekspertów, rodziców i… same dzieci.**
Zanim jeszcze opowiemy Ci, czym jest „Mój Dzień”, warto wiedzieć jedno: ta filcowa książeczka zdobyła tytuł Zabawki Roku 2025 w kategorii „zabawki dla małych dzieci”.
To wyróżnienie przyznawane w jednym z najważniejszych konkursów w Polsce, gdzie produkty testują pedagodzy, psychologowie, dziennikarze, rodzice i przede wszystkim — prawdziwi użytkownicy, czyli dzieci. Nagroda trafia wyłącznie do zabawek mądrych, wartościowych i naprawdę wyjątkowych.
I właśnie taka jest „Mój Dzień”.
To przedmiot, który trudno nazwać zwykłą zabawką. To filcowa, miękka „walizeczka”, która na pierwszy rzut oka wygląda jak projekt z paryskiego studia OMY, a w środku kryje coś znacznie więcej: mini centrum rozwoju w duchu Montessori, stworzone z myślą o samodzielności i radości odkrywania.

Historia o tym, jak powstała zabawka, której… właściwie trudno nazwać zabawką.**
Są przedmioty, które zajmują dziecko na chwilę. I są takie, które zostają z nim naprawdę — ucząc, wzruszając, dając poczucie samodzielności. „Mój Dzień” od OMY należy właśnie do tej drugiej kategorii, choć określenie zabawka brzmi tu wręcz zbyt skromnie.
To filcowa, miękka „walizeczka”, która na pierwszy rzut oka wygląda jak piękny gadżet z paryskiej pracowni projektowej. W środku kryje się jednak coś znacznie cenniejszego — przemyślana od pierwszej do ostatniej strony przestrzeń do wspierania rozwoju dziecka w duchu Montessori. To dlatego właśnie zdobyła tytuł Zabawki Roku 2025.
„Mój Dzień” nie jest zbiorem przypadkowych zadań. To historia. Opowieść o codzienności malucha, którą można przeżywać razem z bohaterem książeczki: przygotowywać poranne śniadanie, poznawać pory dnia, ćwiczyć pierwsze literki, a potem, gdy niebo na filcowej stronie ciemnieje — pomóc misiowi założyć piżamkę, utulić go do snu i domknąć dzień tak, jak zamykamy książkę. Wszystko w rytmie, który dziecko rozumie i którego potrzebuje.
I choć brzmi to jak przyjemna zabawa — ta książeczka robi coś jeszcze ważniejszego.
Daje dziecku prawdziwą sprawczość.
To tu maluch po raz pierwszy zapina zamek, zatrzask, guzik. To tutaj — przy delikatnej pomocy — zawiązuje swoje pierwsze w życiu sznurowadło. To wielkie, małe zwycięstwa, które budują pewność siebie na lata. Dziecko nie wykonuje ćwiczeń. Ono doświadcza i odkrywa — dokładnie tak, jak zakłada pedagogika Montessori.
Wyjątkowy jest również sam materiał. Gruby, miękki, pięknie wycięty filc sprawia, że zabawka staje się sensoryczną podróżą — szorstkości, miękkości, struktur. Wszystko zaprojektowane w Paryżu, z typową dla OMY dbałością o detale, humor i estetykę, która natychmiast wyróżnia się na półce. To przedmiot trwały, piękny i funkcjonalny — stworzony tak, żeby wytrzymać tysiące małych przygód.
A kiedy przygoda dobiegnie końca? „Mój Dzień” po prostu się zamyka. I w sekundę zmienia w poręczną filcową teczkęz uchwytem idealnym dla małych rączek. Można ją zabrać do samochodu, samolotu, restauracji, na wakacje. Wszystko jest na swoim miejscu — zadania, elementy, miś, historia. Nic nie ginie. A dziecko ma swoją własną, maleńką walizeczkę pełną możliwości.
